Czy istnieje coś takiego jak idealny podatek ? - podatki

Czy istnieje coś takiego jak idealny podatek ? – podatki

Marzeniem każdego dosłownie rządu jest pełna kasa , jak najbardziej zasobny budżet państwa oraz bliska ideału ściągalność podatku. Na sam pobór podatków oraz ściganie podatkowych przestępców w Polsce wydaje się kilkanaście miliardów złotych rocznie , co oczywiście jest sumą niebagatelną jeśli przyrównamy to do kwoty którą Skarb Państwa uzyskuje z podatku dochodowego od osób fizycznych , a za ostatnie lata było to około czterdziestu miliardów złotych w skali roku. Różne rządy przez dziesiątki lat próbowały manipulować różnymi podatkami (biorąc pod uwagę tak zwane podatki lokalne to samych rodzajów podatków w Polsce jest nawet kilkadziesiąt) w ten sposób , aby po pierwsze dochody podatkowe były jak największe , a po drugie skala wyłudzeń zmalała drastycznie i była możliwie na jak najniższym poziomie. Jak pokazują szacunki Komisji Europejskiej podatkiem najbardziej podatnym na różnego rodzaju wyłudzenia oraz oszustwa jest podatek od towarów i usług czyli podatek VAT. W przypadku Polski jest to bardzo bolesne dla budżetu centralnego , gdyż to właśnie podatek od towarów i usług jest największą składową naszego budżetu. W celu wyłudzanie podatku VAT najczęściej stosuje się tak zwane karuzele podatkowe , na fikcyjne firmy czyli tak zwane słupy. Skala wyłudzeń podatku VAT w Polsce szacuje się na nawet piędziesiąt miliardów w skali roku , a więc jest to kwota równa mniej więcej wysokości deficytu finansów publicznych , oraz zbliżona do kwoty obsługi zadłużenia Skarbu Państwa – a więc bez dwóch zdań bardzo wysoka kwota. Politycy non stop zastanawiają się czy istnieje podatek którego ściągalność jest bliska stu procent. Oczywiście , że istnieje taki podatek , a nazywa się on inflacją. Rządy odkąd zrezygnowały z pokrycia emitowanej waluty w złocie tak na prawdę drukują dodatkowe pieniądze (na przykład w systemie bankowym – dzięki utrzymaniu rezerw obowiązkowych banków na bardzo niskim poziomie). Zakładając , że rząd drukował by pieniądze z których pokrywał by wydatki budżetowe , i były by one w wysokości mniej więcej wydatkom obecnych to praktycznie nie musieli byśmy jako społeczeństwo płacić podatków w tej formie jaką znamy dzisiaj. Jednym podatkiem który byśmy płacili byłba inflacja , a więc podatek inflacyjny nakładany przez rząd. Podatek taki jest tani w pobieraniu (mniej więcej pół procent wartości przychodu) , a ściągalność jego wynosi sto procent. Jedynym zagrożeniem ze strony wprowadzenia takiej formy podatków jako powszechne było by bez wątpienia to , że rząd mógłby bezgranicznie i bezkarnie drukować dowolną ilość pieniędzy , co w krótkim czasie doprowadzić by mogło kraj do hiperinflacji.

podatki

Tags:  

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>